czwartek, 1 kwietnia 2010

Dobrej pracy i uczciwego chlebodawcy ze świecą szukać

Wskaźnik bezrobocia rośnie wraz ze słupkiem rtęci na termometrze za oknem. Kryzys zbiera żniwo.
Niestety pseudo pracodawcy, bo trudno nazwać ich inaczej, wykorzystują ten stan rzeczy i coraz częściej dopuszczają się żenujących praktyk. Zachowują się jak bezczelne cwaniaki. Chcieliby mieć tanią siłę roboczą rodem ze średniowiecza.

W ogłoszeniach oszukują, by zwabić do siebie potencjalnego pracownika.
Przykład? W anonsie zostaje umieszczona informacja o przyjęciach na stanowisko pracownika administracji biurowej, a po przybyciu do siedziby firmy okazuje się, że to zwykła akwizycja. Nie mam nic przeciwko tej formy zarabiania na życie(sama próbowałam w tym piecu chleb upiec, ale wyszedł zakalec;)). Są nawet ludzie, którzy się w tej roli dobrze czują i odnajdują.
Poszukującemu zatrudnienia też należy się chyba jednak odrobina szacunku i szczerości. Z oferowanym stanowiskiem pracy sprawa nie wygląda jak z darowanym koniem, któremu nie wypada zaglądać w zęby. Mamy prawo do rzetelnej i fachowej informacji o naszym ewentualnym przyszłym stanowisku. Przecież często brakuje nam nawet pieniędzy na dojazd na rozmowę kwalifikacyjną. Trudno więc chyba dziwić się naszemu rozgoryczeniu, gdy po dotarciu na miejsce jej przeprowadzenia okazuje się ona jedną wielką pomyłką. Nie dość, że mamy ogromne stresy związane z sytuacją w jakiej się znajdujemy, to jeszcze jesteśmy narażeni na takie traktowanie. A przecież nie jesteśmy jakimś gorszym gatunkiem. Każdemu życie może przynieść niespodziankę w postaci redukcji stanowiska pracy, więc opamiętajcie się pracodawcy i zacznijcie traktować nas jak ludzi i partnerów do współpracy!

Przeczytałam ostatnio artykuł o tym jak powinno wyglądać idealne c.v.
Najbardziej zaskoczyła mnie informacja mówiąca, by się nie wysilać na kreatywność i nie wysyłać takich z duża ilością megabajtów, bo zapychają skrzynkę bądź są automatycznie odrzucane. No cóż, mogę to jedynie porównać do informacji, że ZUS wciąż w swojej pracy używa dyskietek. 
Faktycznie jest to poważny problem, wprost proporcjonalny do naszej sytuacji życiowej i tego w jaki sposób jesteśmy przez wspaniałych zatrudniających traktowani. Jesteście strasznie zmęczeni, bo zalewa was fala naszych dokumentów aplikacyjnych i musicie przeprowadzić całą masę rozmów kwalifikacyjnych. Biedacy, współczuję. Może następnym razem zastanowicie się zanim zwolnicie kolejnego pracownika a w ogłoszeniu umieścicie nierzetelne informacje.

Oto cytat z jednego z portali dla poszukujących wakatu:

"POSZUKUJEMY PRACOWNIKÓW DO MAGAZYNU, CZYLI AKWIZYCJI

oferowanie czegoś takiego pod pozorem pracy magazynowej albo biurowej powinno być karane. Proponuję podzwonić i ponazywać ich po imieniu aż im się odechce zaśmiecania portalu. "

                                    

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz