poniedziałek, 11 stycznia 2010

WOŚP znów zagrała – kilka słów o wolontariacie


                              






Mam nadzieję, że z WOŚP zagraliście
I akcję Jurka Owsiaka choćby groszem wspomogliście
Oraz chorym dzieciakom szansę na lepsze życie daliście
A jeśli czubka nosa z domu nie wychyliliście
I brzęku pełnych puszek nie usłyszeliście
Tysięcy wolontariuszy nie zobaczyliście
Światełka do nieba nie puściliście
To choćby magicznego smsa wysłaliście
Bądź w internetowej aukcji udział wzięliście
I swój udział w ratowaniu bezbronnych maluchów mieliście







                              








Jak wiecie, wczoraj po raz osiemnasty zagrała WOŚP.
Mimo fatalnych warunków pogodowych tysiące wolontariuszy ruszyło na podbój ludzkich serc, które, jak zwykle tego dnia, były gorące i otwarte na krzywdę najmłodszych.


Po raz kolejny padnie rekord!


Mimo niesprzyjających warunków atmosferycznych zabrzmiała orkiestra ludzkich serc.
To fenomen na skalę światową, który przypomina, że


„ludzi dobrej woli jest więcej i (...) ten świat nie zginie nigdy dzięki nim”!






Wolontariuszem może być niemal każdy. Nie ważne są doświadczenie, wykształcenie, zawód, wyznanie. Liczy się za to chęć niesienia pomocy oraz poświęcenia swojego czasu.


Jest to niezwykle rozwijające zajęcie, które pozwala zdobyć doświadczenie i spojrzeć na otaczający świat z innej perspektywy. Daje ogromną satysfakcję, której nie da przeliczyć się na żadne pieniądze. Uczy, że można dać coś z siebie innym. Uwrażliwia i uszlachetnia.


Wolontariat daje szansę rozwoju osobistego, ale również zawodowego.
Doświadczenie zdobyte w ten sposób może być dużym atutem w C.V.( no i oczywiście przyciąga uwagę wymienione w profilu na hey – ho) , szczególnie dla tych, którzy karierę zawodową dopiero rozpoczynają.
Pracodawcy bardzo pozytywnie reagują na taką wzmiankę w życiorysie. Postrzegają taką osobę jako kreatywną, udzielającą się społecznie, otwartą, gotową do podejmowania nowych wyzwań, obowiązkową i wychodzącą z inicjatywą oraz posiadającą umiejętność empatii.


W czerwcu 2003r. weszła w życie ustawa regulująca prawne aspekty wolontariatu. Określa ona m.in. kwestię umów, ubezpieczenia ochotników, czy zwrotu kosztów powstałych na skutek świadczenia usług.


Jeśli macie trochę wolnego czasu, chcecie zrobić coś pozytywnego i mieć w curriculum vitae notkę więcej wartą niż potok niczym nie popartych słów, typu: jestem elokwentny, kompetentny i niezwykle zaradny, to spróbujcie.


Informacji jak i komu pomagać można uzyskać m.in. w najbliższym naszego miejsca zamieszkania Centrum Wolontariatu. Osób potrzebujących pomocy nie brakuje.


Sama jestem wolontariuszką. Właśnie na takich zasadach współpracuje z portalem społecznościowym hey – ho i m.in. prowadzę ten blog.


Czasami umowa wolontariatu przekształcona zostaje w umowę o pracę, a zajęcie się niesieniem pomocy innym może w znacznym stopniu zmienić życie.
Moja kuzynka opiekując się psami w schronisku dla zwierząt poznała swojego przyszłego męża, a córka sąsiadów w zamian za opiekę nad pewną staruszką otrzymała po jej śmierci mieszkanie.


Tak, więc do dzieła i sie ma!


„Nigdy nie jesteśmy na tyle biedni, aby nie stać nas było na udzielenie pomocy bliźniemu”
                                                                                                                     Mikołaj Gogol




„Im więcej dajesz, tym większym się stajesz”
                                        Antoine de Saint Exupery

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz